Hej Kobietki :)
Dziś chciałam napisać o tym jak wyglada słownictwo Natanka :) Na poczatku nie bylo łatwo :) majac 8 mies powiedział ma-ma za jakis krótki czas ta- ta ale pożniej cos mamrotał o swojemu bardzo mało mowił cos co obcy człowiek mógł by zrozumieć :) moja mama czasem sie smiała ze jej najmlodsza wnuczka (kilka mies) zaczenie szybciej mowic co nie powiem czesto mnie drażniło.... Mój mąż z tego co teściowa mi opowiadała zacza bardzo pozno mowic wiec tak troche sie nie przejmowałam bylam pewna ze to geny ...no ale jednak Natanek zaczą rozmawiać najpierw pojedyńcze wyrazy tak do okolo 2 lat typu
- moje
- daj
-gdzie
-nie ... itp, itd
Po jego 2 urodzinach zauważyłam ze sie rozkreca zacza ukladac proste zdania np.
- gdzie tato
-daj to
-chcem buju <huśtać sie>
choć nie powiem nadal jest troche leniwy bo zamiast poiwedziec tak jak kiedy piciu gdy chce pic to teraz wymysli na wode nazwe PLEPA do niczego nie podobne na lizaki mówi LIKU
No ale sa postepy bo juz naprawde myślałam ze sie z nim nigdy nie dogadam hehe...:)
wracajac do wagi Natana tak wiem ze jest ok tylko martwi mnie to w jaki sposob on te pokarmy przyjmuje w jakiej konststencji to musi byc i przy jakich zabawach.
Tak jak w tytule widać Dziś wraca mój szwagier z Awganistanu nie bylo go prawie 8 mies
z tej okazji zrobiłam dla siostry a raczej dla niego tort :) a na nim narysowałam Polska flage :) chyba sie ucieszy:)
Siostra szczęśliwa jej synkowie tez <bliźniaki> teraz pewnie odliczaja godziny :) bo okolo 2 w nocy powinien byc tak wiec juto sie przywitamy :) dodam ze to juz jego 4 misja w tamte tereny :(
ostatnio zgina tam Polak z Mojego miasta i mąż mojej znajomej tez ucierpanił w tym ataku bo amputuja mu stope lub noge od kolana jeszcze sama nie wiem bo rozne plotki sa a JEGO zona zalatana (nic dziwnego) nie ma jak sie dowiedziec. był tam nie cale 4 tyg i juz wraca z pamiatka do końca życia :(
Witam i ja:) mój mały też jeszcze nic prawie nie mówi ale rozumie wszystko, Gabrysia w jego wieku mówiła już dużo. A żołnież ten który zginął nie był z naszego miasta tylko służył w jednostce z naszego miasta...
OdpowiedzUsuńMój Mateusz bardzo długo zwlekał z mówieniem. A teraz uciszyć go nie można :)
OdpowiedzUsuńCo do jedzenia to bym się nie przejmowala tak, pocieszę Cię, że mój synek też gardzi jedzeniem. Nie zmuszam, ale dobrze ze mleko pije to zawsze cos.:) Ale MUSISZ go nauczyc grysc nie moze wiecznie jest papek to tez spowalnia mowę, tak czytalam.
OdpowiedzUsuńMój synek też zwleka z mową, a za miesiac skonczy 2 lata. Moze sie rozwienie niedlugo wreszcie...oby.
Moja córcia rozgadała się po 2 r.ż. Siostrzenica męża ma 2 lata i nadal pojedyńcze słowa mówi i bardzo niewyraźnie. Rozwój mowy jest indywidualny dla każdego dziecka. Ja moją córcie ucZyłam gryzienia pokarmów od Flipsów. Później były paluszki.Smoki wawelskie Lajkonika tez się świetnie nadają, to przepyszne krakersy. POzdrawiam i zapraszam do siebie http://nasz-dzien-za-dniem.blogspot.com
OdpowiedzUsuńWiesz co .... chlopcy czesto sie pozniej rozkrecaja z mowa niz dziewczynki. U nas tak bylo. Synek pozniej mowil, niz jego siostra. Spodziewam sie, ze niezle sie wkurzalas jak w rodzinie tak Ci gadali, ale staraj sie nie przejmowac.
OdpowiedzUsuńMozna z dzieckiem trenowac, uczyc je. Jak bedzie gotowe to bedzie sie dalej rozwijac. Ja mysle, ze najgorsze co moze byc to wymuszanie na dziecku.